Święta, Święta i po Świętach, czyli…

…najczęściej wypowiadane zdanie wieczorem 26. grudnia i pewnie jeszcze następnego dnia. No i jak co roku, jak to Świętach bywa wracamy do rzeczywistości. Kilka kilogramów niektórym przybyło, innym zapewne siwych włosów, a niektórzy zastanawiają się co zrobić z jedzeniem, które zalega w lodówce. Witamy w poświątecznej rzeczywistości.

Priorytety

Po pierwsze trzeba się ruszyć. Najtrudniej oczywiście tym, którzy muszą iść do pracy, bo trzy dni Świętowania, z całą pewnością może „wybić z codziennego rytmu” każdego. Trzeba się liczyć z tym, że wtorek w pracy może być troszkę wolniejszy. Kolejny problem to przejedzenie. Ale nie martwcie się, od rana na wszystkich portalach i w większości gazet znajdziecie mnóstwo magicznych porad, czasami są to dwa, czasami aż dziesięć trików, które pozwolą nam wrócić do formy i zadbać o swoje zdrowie. Tysiące ekspertów i trenerów od wszystkiego będzie „karmiło Was” (swoją drogą dobra gra słów) radami dotyczącymi powrotu do idealnej sylwetki. Znasz swój organizm dobrze. Jeśli w Święta zjadłeś/aś za dużo, to zacznij budować swoją świadomość, co do tego, jak powinno wyglądać Twoje odżywianie i zdrowy tryb życia. Okres po świątecznym jest dobrym momentem na rozpoczęcie dbania o siebie, ale długofalowo, na zawsze, a nie tylko ad hoc, czyli od Święta, do Święta. Pamiętaj, że za niecałe cztery miesiące Wielkanoc.

…silna słaba wola!

W sumie, to niektórzy powiedzą, „a co sobie żałować?” Za kilka dni Sylwester, więc wezmę się za siebie od Nowego Roku. Wszystkim Wam życzymy silnej woli w realizowaniu postanowień świąteczno-noworocznych, aby nie stały się jedynie pobożnymi życzeniami, na które zabraknie nam czasu. I nie chodzi tylko o zdrowie fizyczne, ale także psychiczne. Po prostu, dbajcie o siebie.

Dodaj komentarz