E-senior, a nie eeee…dziadek!

Czas na emeryturze nie musi sprowadzać się wyłącznie do opieki nad wnuczętami, pomocy dzieciom, czy też siedzeniu całymi godzinami w domu. Aktywność seniorów może zarażać innych, a wolny czas który posiadają, to doskonała okazja do realizacji pasji i rozwijania zainteresowań. To także dobra pora na nadrobienie zaległości z wiedzy o nowych technologiach i otaczającym świecie, który obecnie bardzo mocno przyspieszył.

e- senior

Szybki rozwój Internetu i nowych technologii sprawił, że spora część seniorów czuje się zagubiona we współczesnym świecie. Nie do końca rozumieją hasła typu Facebook, Twitter, ćwierkać, lubię to, link, YouTube, Allegro, czy sieć. Przewodnikami po nowym świecie dla seniorów często są ich dzieci lub wnuki. Co warte odnotowania, technologiczne nowinki stają się coraz popularniejsze wśród starszych osób i seniorzy sami garną się do zgłębiania tej dotychczas „tajemnej wiedzy”. Dlaczego tak jest? Osoby starsze zauważyły, że nowe technologie mogą ułatwiać im codzienne życie. Smartfon z czytelnym wyświetlaczem i dużą klawiaturą wyposażony w sygnał alarmowy, budzik i lampkę? Dlaczego nie! Komputer, tablet oraz ramka na zdjęcia w domu seniora już nie dziwi. Do bardziej świadomi seniorzy zaopatrują się w smartwatche z aplikacjami o zdrowiu, a serfowanie po sieci nie stanowi dla nich problemu. Tym bardziej, że istnieje mnóstwo ofert z kursami komputerowymi dla seniorów, sporo także bezpłatnych, na których można stawiać pierwsze kroki w e-świecie. Wystarczy tylko chcieć!

Najważniejsze, to przestać się bać!

Często niechęć do korzystania z Internetu wynika wyłącznie z psychicznych obaw osób starszych. „To nie dla mnie”, „Jestem za stary”, to główne wymówki seniorów, aby przestać zachęcać ich do korzystania z dobrodziejstw nowych technologii. Myszka od komputera nie gryzie. Ba, dziś myszki nie są w modzie! Problem polega na tym, że nikt nie oczekuje od osoby starszej, aby zostały geekiem. Podstawowa wiedza odnośnie włączenia i wyłączenia urządzenia, zasady działania programów i przeglądarek w zupełności wystarczy. Oraz wyjaśnienie, że jeśli naciśnie się przycisk lub kliknie w „nie to co trzeba”, to nie zepsuje się urządzenia, czy też nie usunie ważnych danych! A nawet jeśli, choć mało prawdopodobne, to dane te w łatwy sposób można odzyskać. Nie należy się bać! Ba, obecnie sporo młodych ludzi, czy osób w średnim wieku ma problem z obsługą programów, podstawową wiedzą do czego i jak powinno wykorzystywać się nowe technologie i nowe media, więc senior nie powinien mieć żadnych kompleksów. Tym bardziej, że producenci traktują osoby 50+ jako całkiem sporą grupę docelową, więc oferują dla starszych osób proste i czytelne rozwiązania. Przykładem jest choćby Google, Sony, czy Emporia.

Geekiem być

Umiejętności korzystania z nowych technologii i Internetu przez osoby starsze mają wymierne korzyści. Seniorzy mogą zwiększyć swoją aktywność rodzinną i społeczną. Wysyłanie wiadomości, czy zdjęć do najbliższych jest tego najlepszym przykładem. Senior może i powinien również dzięki nowym technologiom poszerzać swoją wiedzę i umiejętności. Dobrym przykładem jest np. inkontynencja. Senior może poczytać na licznych forach, blogach i stronach www o tym problemie. Nawiązać kontakt z osobami, które borykają się z mimowolnym nietrzymaniem moczu, aby potem podzielić się własnymi spostrzeżeniami dotyczącymi problemu. Następnie senior może bez wychodzenia z domu zakupić w sklepie internetowym (oficjalny sklep firmy Abena Polska również zmienia swój wygląd, aby grafika i nawigacja na stronie była bardziej czytelna) produkty na inkontynencję, takie jak pieluchomajtki, majtki chłonne, czy inne środki absorpcyjne. Taki przykład „oswojenia się” seniora z nowymi technologiami, może pomóc danej osobie zmierzyć się  kolejnym problemem. Warto zatem przełamywać swoje bariery, również te związane z korzystaniem z Internetu i nowych technologii.

Bezpieczeństwo

Wartym wspomnienie jest również fakt bezpieczeństwa. Osoba starsza powinna być świadoma, że podobnie jak w prawdziwej rzeczywistości, w sieci są również oszuści i złodzieje. Nie możemy podawać swoich danych kontaktowych, numerów kont, czy też zawierać transakcje na niesprawdzonych urządzeniach i w „dziwnych serwisach”. To bardzo ważne, aby uświadomić seniora, że poza korzyściami, są również pewne zagrożenia płynące z korzystania z dobrodziejstw współczesnego świata.

Ważna jest cierpliwość i czas, który poświęcimy na oswojenie się z zasadami działania tabletu, smartfona, czy też obsługę skrzynki e-mailowej. Nie należy się szybko zniechęcać. Po pewnym czasie, jak przyswoimy sobie już wiedzę i umiejętności dotyczące usług i urządzeń, sami będziemy się śmiali z tego, jak proste w obsłudze są te nowe technologie.

Jeśli podobał Ci się wpis i skoro jesteś już e-seniorem, to nie powinieneś mieć problemów z kliknięciem poniżej na lubię to!

Jedna uwaga do wpisu “E-senior, a nie eeee…dziadek!

Dodaj komentarz